Com się najeździł

Opisy podróży przeżywają swój renesans, tak więc i ja chciałbym zaprezentować wyjątkowe zapiski Feliksa Sarny-Kolasińskiego "Com się najeździł".
Autor zwiedził świata niemało i chwilami aż się nam czas i rozległość jego podróży wydają nieprawdopodobne. Jak wynika z jego książki, osiem lat był w Hadze, dwanaście lat w Sycylii (?), pięć lat w Białogardzie, dwa lata w zakładzie psychiatrycznym w Białymstoku, cztery lata w "różnych Amerykach", piętnaście lat w Rosji, dziewięć lat w Wiedniu, pięć lat na "wyspach żydowskich" i dwadzieścia dwa lata spędził wśród dzikich w Brazylii. Razem czyni to siedemdziesiąt dwa lata. Wyczyny jak na trzydziestopięcioletniego mężczyznę wspaniały!
Ciekawe są zwłaszcza opisy życia Indian południowoamerykańskich. Pozwalamy sobie przytoczyć opis wizyty u króla dzikusów brazylijskich:
"Ichnie zwyczaje już są takie, że co dzień o piątej trzeba się meldować w szałasie wodza. Początkowo przysyłał cesarz po mnie posługacza, to jest ichniego adiutanta. [...] Teraz sam tamoj chodzę. Jego królewska wysokość i szerokość, bo gruby aż strach, ubrany jest zawsze w biały kitel tropikalny. [...] Król jest bardzo grzeczny i człowieka uszanuje. Zawsze się o zdrowie pyta, a już specjalnie, czy ręce się nie pocą, że niby takie u nich upały panują okropne".
Jak widzimy, Sarna-Kolasiński, który jest człowiekiem prostym, nie dobiera specjalnie wyrażeń, ale mówi szczerze, co czuje i myśli. Książka ma wskutek tego pewne niedociągnięcia formalne, okupuje to jednak świeżością i bezpośredniością. Mimo niewątpliwych dziwactw, książkę Sarny-Kolasińskiego czyta się z zapartym tchem.
** O książce Feliksa Sarny-Kolasińskiego Com się najeździł (Łomża 1936) pisali Julian Tuwim i Antoni Słonimski (W oparach absurdu, Warszawa 1991).



Tagi , . Pobierz permalink. RSS dla tego wpisu.

4 odpowiedzi do: Com się najeździł

  1. Uwielbiam "W oparach absurdu"! Cytat rzeczywiście przecudny. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tam są same przecudne cytaty i będę do nich wracał:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobór cytatu świetny, ale kto dziś czyta Tuwima i Słonimskiego?! Jestem mile zaskoczona, również ze względu na moje bezkrytyczne uwielbienie dla Tuwima i jego literackich poczynań :) Już kartkuję własne wydanie "W oparach...".

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja czytam, ale jestem niedzisiejszy:)

    OdpowiedzUsuń

Swoje komentarze proszę zostawiać na nowej stronie bloga: http://zacofany-w-lekturze.pl/, tam na pewno na nie odpowiem.

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Obserwatorzy

Swedish Greys - a WordPress theme from Nordic Themepark. Converted by LiteThemes.com.