Gorączka wtorkowej nocy

Drodzy Goście!
Pół roku temu pojawił się pierwszy wpis na blogu Zacofanego.w.lekturze. Z tej okazji zapraszam na małe przyjęcie.
Prezenty zechciejcie odłożyć obok wspaniałego podarku od Lirael, której serdecznie dziękuję za pamięć.


Wielbicieli deserów wytrawnych zapraszam na tort śledziowy: 


a zwolenników słodyczy do punktu dzielenia tortem:


Nalewki tylko dla osób pełnoletnich:







 Ponadto w programie tańce przy MUZYCE w RÓŻNYM STYLU

 
A o północy pokaz fajerwerków:


Miłej zabawy!





Tagi . Pobierz permalink. RSS dla tego wpisu.

47 odpowiedzi do: Gorączka wtorkowej nocy

  1. Jako Matka Chrzestna muszę być pierwsza :P

    Sto lat, sto lat, niech żyje nam... blogasek Zacofanego :D

    Poproszę o dobrą nalewkę i kawałek słodkiego tortu. A Lirael zrobiła świetną robotę :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla Beznadzieynie W Lekturze Zacofanego
    Na okoliczność sześciomiesięcznicy bloga jego


    5 lipca 2011, godz. 21.21
    ~* ~ ~*~ ~*~ ~*~ ~*~ ~*~
    Dziś półrocznica bloga Jaśniepana,
    O czem pamiętam od samego rana.
    Tak mię to wzrusza, tak mię animuje!
    Szatę odświętną od rana rychtuję.
    Czepiec ozdobion już niezabudkami
    A ja w te pędy bieżę z życzeniami.
    Niechaj Waszmości blog pięknie rozkwita,
    Niechaj go cała zna Rzeczpospolita!
    To z wielką serią hyżo tu obwieszczam,
    Że w JWP mamy blogowego wieszcza!
    Pióro Acana lekkość ma motyla
    Słowa zwiewne, subtelne jak jedwabna mantyla
    Zacnym mężom, niewiastom żywot umilają.
    Niechaj recenzyje Twoje wżdy narody po wsze czasy znają!
    ~* ~ ~*~ ~*~ ~*~ ~*~ ~*~

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow! Ale impreza! Wielu kolejnych równie hucznych rocznic! W ramach prezentu (przepraszam, ale wpadłam z pustymi rękoma) po północy i odpowiedniej ilości nalewki wprowadzonej doustnie mogę wykonać krótki program wokalno-taneczny ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. @Książkowo: Matko Chrzestna: i kucharze od tortu, i barmani mają przykazane traktować Cię po kumotersku, najlepsze kąski, najsłodsze nalewki:) A DJ może puszczać Twoje ulubione piosenki:D

    @Lirael: och, wzruszyłem się i zaanimowałem, naprawdę:) JWP też jest VIPem na imprezie, proszę tylko bukiecik lawendy przypiąć i śmiało ustawiać się bez kolejki do atrakcji:) Specjalnie dla JWP didżej zagra kawałek ukryty pod słowem MUZYKA:D

    OdpowiedzUsuń
  5. @Viv: najbardziej lubię takie spontaniczne, z serca płynące prezenty, czekam niecierpliwie:) Czy do występu będzie Ci potrzebny stół?:P

    OdpowiedzUsuń
  6. Znowu impreza? ledwie kaca człowiek zaleczył po poprzedniej:). No to 100 lat!

    OdpowiedzUsuń
  7. @Iza: widziałem, że poprzednią razą świetnie się bawiałaś, ale żeby tak długo się leczyć?:P Po nalewkach nie ma się kaca:D

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję półrocznicy :) życzę kolejnych lat radosnego, satysfakcjonującego i ciekawego blogowania :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Aaaaa Lirael - ja też chcę wierszyk w sierpniu! Stuknie dwa latka, proszę, proszę :D

    Zacofany - no, godnie Chrześniak mię przyjmuje, godnie, chwali się, dobrze wychowany młodzian :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję pierwszej poważnej rocznicy:)

    Hmm... Do naleweczek liczy się wiek własny czy blogowy?
    Bo jak ten drugi to tylko popatrzę - ja dopiero w przyszłym tygodniu skończę pół roczku;(

    OdpowiedzUsuń
  11. Niech się święci święto twe!
    1000000 wejść dziennie - to po pierwsze.
    2000000 komentarzy - to po drugie.
    A po trzecie 300000000 egzemplarzy recenzenckich!

    Polewamy? :)

    OdpowiedzUsuń
  12. @Aneta: dziękuję i do stołu proszę, a potem na parkiet:)

    @Książkowo: normalnie sam jakiś poemat ku uczczeniu tego wydarzenia ułożę:)

    @Anek7: dziękuję:) I proszę nie kokietować, tylko czuć się jak w domu:D Barman, kieliszek dla Pani:D

    OdpowiedzUsuń
  13. @The_book: Twoje zdrowie:) A za te miliony recenzenckich bardzo dziękuję, musiałbym spod hałdy SOS nadawać, żeby mnie strażacy odgrzebali:P

    OdpowiedzUsuń
  14. Łubudubu łubudubu niech nam żyje prezes naszego klubu nieeech żyje nam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wszystkiego dobrego i wielu wielu miesięcy jeszcze!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Niech nam żyje Zacofany,
    Już pół roku blogowany!
    Książki czyta, wpisy sadzi
    Prawdę pisze, nic nie kadzi.
    Niech mu pióro dobrze służy!
    Chlubną przyszłość mu dziś wróży
    każdy kto w te skromne progi
    swoje dziś kieruje nogi!

    Niech nam żyje, rośnie zdrowo
    i bloguje nałogowo!

    Sto lat ksiązek i tysiąca wpisów, życzy

    dabarai

    OdpowiedzUsuń
  17. Przy wciąż napływającym tłumie moje 1,58 bez stołu może nieco zaginąć i występ mógłby przejść niezauważony, co byłoby przecież niepowetowaną stratą :) Chyba że zarządzimy kółeczko ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. @Seso i Anna: bardzo dziękuję:D

    @Dabarai: na Jowisza! Stałem się natchnieniem dla Poetek:D Bardzo mi miło i dziękuję:D

    @Viv: gdybyś potrzebowała jakichś akcesoriów, to daj znać:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Och, nie pierwszy to raz tworzę poematy! Na urodziny przyjaciółki stworzyłam niegdyś Balladę o cnej Oldze, rycerzu i smoku, z własnymi ilustracjami! To ci dopiero była poezja!

    OdpowiedzUsuń
  20. @Dabarai: mam nadzieję, że może kiedyś też zasłużę na ilustracje:) Powiedzmy na dziesiątą rocznicę, co? Proszę proszę:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Oj, przypomniało mi się właśnie, że ja powinnam być bardzo dobrze przygotowana do tego typu występów, bo się napatrzyłam i nauczestniczyłam w piątek z zakończeniu roku przedszkolnego! :) Czego tam nie było! I tatusiowie w chińskich kapeluszach szukający zaginionego pieska Pi albo Li, i mamusie z boa wykonujące skomplikowany hawajski taniec, i dzieci-pchełki, i dzieci-motylki, i dzieci w sombrero i jeszcze kilka innych atrakcji. O ile ilość wypitej nalewki mi na to pozwoli, może sobie coś konkretnego zdołam przypomnieć. Póki co chodzi mi po głowie tylko "Dwóm tańczyć się zachciało...", ale do północy jeszcze trochę czasu, więc nie traćmy nadziei ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. @Viv: byłoby bosko, ale jeśli nalewka nie podziała skutecznie na pamięć, to może chociaż uda Ci się odtworzyć choreografię do nieśmiertelnego hitu "My jesteśmy krasnoludki hopsasa":D

    OdpowiedzUsuń
  23. O rany, teraz Dabarai! A mnie nikt na rocznicę wierszyków nie pisał, buuuu :( Idę sobie pochlipać w kąciku...

    Zacofany - podbiłeś serca pań-blogerek, to pewne jak nic :D

    OdpowiedzUsuń
  24. @Książkowo: mam co prawda nieodparty męski urok, ale natchnienia rymopisarskie to raczej wpływ nalewek, niestety:( O torcie śledziowym nie wspominając:D

    OdpowiedzUsuń
  25. A ten tort śledziowy to cóż to, przepraszam bardzo? Chyba pozostanę przy tradycyjnym ;) jeśli coś jeszcze zostało... i naleweczką też bym nie pogardziła :) wielu kolejnych półroczy życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Chociaż?! W moim wieku hopsasa to nie chociaż ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. @Naia: dzięki:) A tort śledziowy pyszota: http://www.mojegotowanie.pl/przepisy/przekaski/tort_sledziowy :D

    @Viv: no nie przesadzaj:) Gdybyś jednak chciała się oprzeć na czymś solidnym podczas hopsasowania, to przy wejściu stoi pan ochroniarz - chętnie Cię wesprze:D

    OdpowiedzUsuń
  28. Pan pozwoli, że się chwilowo oddalę, żeby się nieco rozśpiewać.
    do-mi-sol-mi-do-fa-la-fa-do-mi-sol-mi-do...

    OdpowiedzUsuń
  29. @Viv: na gardełko może kogel-mogel albo ajerkoniaczek?

    OdpowiedzUsuń
  30. Ajerkoniaczek po tej ilości nalewki tylko pod warunkiem, że Szacowne Grono zadowoli sama linia względnie melodyczna, bo kolejne procenty mogą znacząco wpłynąć na tekst :)

    OdpowiedzUsuń
  31. @Viv: myślę, że grono czeka przede wszystkim na układ choreograficzny, a ten po ajerkoniaczku zmieszanym z nalewką może jedynie zyskać na ekspresji i wyrazistości:D

    OdpowiedzUsuń
  32. Kiedy wchodzę? Po fajerwerkach? Ależ stres! Chyba jednak poproszę o te procenty... :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Najpierw fajerwerki, potem fanfary, potem Ty:) Barman, setka dla pani:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie wiem, jak to było, ale czuję, że
    świat kręci się wokoło
    i tak mi jest wesoło...
    (Puk, puk w ramię) Przepraszam bardzo, czy Szanowny Pan się orientuje, czy już po fanfarach?

    OdpowiedzUsuń
  35. @Viv: było znakomicie, przyćmiłaś nawet fajerwerki. Widziałem, że kilka osób filmowało Twój występ, więc pewnie jak wytrz..., znaczy jak odpoczniesz, to będziesz go sobie mogła obejrzeć na jutubie:D Dziękuję, że uświetniłaś mój skromny jubileusz:D

    OdpowiedzUsuń
  36. A ja mam jeszcze (hic!) niespodziankę! Panie ochroniarz (hic!), proszę nawiew od dołu!
    Hepi bersdej tu Ju! (hic!)
    Hepi bersdej tu Ju! (hic!)
    Hepi bersdej Myster BeZetDabljuEl! (Ech...)
    Hepi bersdej tuuu Juuuuu!

    To ja już może pójdę do domu. Dobranoc! (hic!)

    OdpowiedzUsuń
  37. @Viv: serdeczne dzięki za uświetnienie imprezy:D Mam nadzieję, że bezpiecznie dotarłaś do domu i głowa nie bardzo Cię boli:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Najlepszego i choć nad nalewki stawiam, wzorem Wędrowycza, samogon, to chyba nie myślałeś, że odmówię :D

    OdpowiedzUsuń
  39. @Bazyl: dzięki:) Co prawda, gdy Viv tańczyła na barze, to dużo się potłukło, ale jakiś zapasik się uchował:D

    OdpowiedzUsuń
  40. No i spóźniłam się na imprę :-( Ale mimo to życzę wszystkiego najlepszego Tobie, a samych smakowitych recenzji sobie. A może zostało coś z torciku - byle nie śledziowego :-)

    OdpowiedzUsuń
  41. Śledziowy wykończyłem na śniadanie, ale torcik torcik jeszcze został, proszę uprzejmie:)

    OdpowiedzUsuń
  42. gratuluję koledze:)))
    Ja na ten tort śledziowy to się jeszcze załapię, czy za późno się obudziłam?

    OdpowiedzUsuń
  43. ~ zacofany.w.lekturze
    Bukiecik lawendy zasuszon już został, a Leva's polka cały dzień mię w głowie dźwięczy. :) Już za sześć miesięcy tańce, hulanki, swawole na okoliczność jeszcze okrąglejszej rocznicy!

    ~ ksiazkowo
    Dzięki! :) Jeśli tylko będę mieć wtedy dostęp do internetu, postaram się nie zawieść. :)

    OdpowiedzUsuń
  44. @Kalio: specjalnie dla Ciebie po powrocie z pracy zrobiłem świeży tort śledziowy:) Smacznego:D

    @Lirael: cieszę się, że się JWP dobrze bawiła, szczególnie przy Leva's polce. Nie wiem, czy urządzę okrągłe urodziny, bo znowu głosy malkontentów się odezwą, że za często te imprezy, a oni trzeźwieć nie nadążają:P Chyba że impreza będzie bezalkoholowa: kefirek i słone paluszki:) Oraz tort śledziowy:D

    OdpowiedzUsuń
  45. Melduję, że dotarłam do domu cała i zdrowa :)
    Za emocje wczorajszego wieczoru serdecznie dziękuję. Po cichutku tylko zapytam, czy mam się czego wstydzić i za co przepraszać? ;)
    Niby tablicy ze swoją podobizną pod tytułem "Tych osób nie obsługujemy" nie widzę, ale spytać nie zawadzi :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Masz Ci los, taka fajna impreza mnie ominęła... odbiję sobie za pół roku ;-). Proszę mi tu z żadnymi kefirkami nie wyjeżdżać (fuj!), dla mnie naleweczka!I oczywiście gratulacje z okazji półrocznicy!

    OdpowiedzUsuń
  47. @Viv: zaglądałaś na jutuba? Nie masz za co przepraszać, raz jeszcze dzięki za uświetnienie imprezy, a potłuczone butelki wybaczam za odśpiewanie hepi bersdej:)

    @Eireann: proszę naleweczki:) Ja nie wiem, czy za pół roku znowu będą alkohole, sąsiedzi się skarżyli na fajerwerki i brzęk tłuczonego szkła:D

    OdpowiedzUsuń

Swoje komentarze proszę zostawiać na nowej stronie bloga: http://zacofany-w-lekturze.pl/, tam na pewno na nie odpowiem.

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Obserwatorzy

Swedish Greys - a WordPress theme from Nordic Themepark. Converted by LiteThemes.com.