Kefir poranny

Wszystkich, którzy czują potrzebę zregenerowania się po wczorajszym szampanie, zapraszam na obiecany kefir i inne napoje mleczne:
A do tego po ciasteczku:
Częstujcie się. Smacznego!

Tagi . Pobierz permalink. RSS dla tego wpisu.

24 odpowiedzi do: Kefir poranny

  1. Nie zebym potrzebowala ale maslanka mragowska o smaku naturalnym to jest to!
    Mysle jednak, ze impreza powinna potrwac ze trzy dni. Jest co swietowac!
    Poprosze o kolejny kieliszek szampana ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że patriotyzm lokalny górą:)) Szampan w lodówce obok, nie krępuj się:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kefirek mi co prawda niepotrzebny, ale ciasteczkiem się poczęstuję ;)

    I serdecznie gratuluję wyróżnienia!

    OdpowiedzUsuń
  4. Przydałby się żurek. I łycha chrzanu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chrzan do kefiru?:)) Żurek po następnej imprezie, z kiełbasą i jajkiem:P

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie, do żurka. Kefir jako remedium na dejafter jakoś do mnie nie przemawia. Chyba, że + śliwki dla oczyszczenia organizmu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chce człowiek dobrze, a tu jedni się domagają kawioru, a inni śliwek:P

    OdpowiedzUsuń
  8. j to bym dziś torcika przetrąciła, popołudnie jest - może jakaś naleweczka? Ostatecznie piwo może być.

    OdpowiedzUsuń
  9. Weź sobie stąd ciasteczko, a szampan piętro niżej:)

    OdpowiedzUsuń
  10. matko, starej babie po schodach każe latać...
    Zasapię się, ale już dobra, idę;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Schodzenie mniej męczy, nie narzekaj, dbaj o kondycję, żebyś mogła tym kuferkiem sprawnie manewrować:))

    OdpowiedzUsuń
  12. Że też ja rano tu nie zajrzałam. A tak ... nie było lekko.

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja znów beznadziejnie niedoinformowana. Gratulacje! Dobrze, że chociaż na kefir się załapałam.

    OdpowiedzUsuń
  14. @Guciamal: kefir wieczorny też dobry, szczególnie po ciężkim poranku:)

    @Monotema: Jeśli pofatygujesz się piętro niżej, to jeszcze była otwarta jedna butelka:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pozostając w nurcie mleczarskiego patriotyzmu lokalnego, wyrażam ubolewanie z powodu braku kefirku z Krsnegostawu koło Lublina! :)
    A ciasteczka pyszne! :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakbyś poszukała głębiej w lodówce, to na pewno byś znalazła, ja bardzo kefir z Krasnegostawu lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zamiast kefirku poproszę dwa ciasteczka - zima idzie, trzeba się przygotować...

    OdpowiedzUsuń
  18. Proszę uprzejmie, pączki bardzo dobre:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja z kolei ubolewam nad brakiem kefiru sokólskiego ;)

    OdpowiedzUsuń

Swoje komentarze proszę zostawiać na nowej stronie bloga: http://zacofany-w-lekturze.pl/, tam na pewno na nie odpowiem.

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Obserwatorzy

Swedish Greys - a WordPress theme from Nordic Themepark. Converted by LiteThemes.com.