Mam i ja!




Dziś oficjalna premiera „Nomen omen”, drugiej książki Marty Kisiel, której „Dożywocie” kilka lat temu rozbawiło parę osób (w tym i mnie). Ałtorka, molestowana, naciskana, szantażowana i zastraszana przez grono wielbicieli, oparła się psychicznej presji, by napisać dalszy ciąg przygód Licha, Konrada i innych mieszkańców Lichotki. Stworzyła nową, obiecującą bohaterkę, a pojawiające się tu i ówdzie (głównie na profilu autorki na facebooku) fragmenty przygotowywanej powieści podsycały oczekiwania czytelników. 

„Nomen omen” pojawił się w sprzedaży już w zeszłym tygodniu. Pierwsi recenzenci (Książkowo, Tramwaj nr 4,  Krakowskie czytanie) nie kryli entuzjazmu, śrubując oczekiwania. Stosownego zakupu dokonałem w piątek. Po przedłużającym się oczekiwaniu, nerwowym wypytywaniu pani listonosz o przesyłkę i wydzwanianiu do naczelnika lokalnej poczty wreszcie i ja odebrałem swoją paczkę. Wielkie otwieranie wyglądało tak:



Tak wygląda główna bohaterka, obdarzona przez Ałtorkę nie tylko temperamentem:



A takie miejsce zajmie „Nomen omen” – między Kapuścińskim a Kołakowskim, ciut przed Konopnicką:



Wkrótce przedstawię swoje wrażenia, tylko najpierw stoczę walkę o egzemplarz, który już został podstępnie zawłaszczony.   

Tagi . Pobierz permalink. RSS dla tego wpisu.

32 odpowiedzi do: Mam i ja!

  1. O rany, taki porządek w księgozbiorze, alfabetyczny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przynajmniej w książkach mam porządek :P

      Usuń
  2. Taki hype wokół tej książki nakręcacie, że i ja czekam na listonosza, choć wcale nie planowałem, *duh*.

    BTW - czemu dwa egzemplarze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwa? Żeby podwyższyć sprzedaż :) No i na prezent.

      Usuń
  3. tez wczoraj kupiłam :). A po co walczyć jak są dwa egzemplarze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drugi od razu poszedł w świat, niestety.

      Usuń
  4. Unpacking i #bookporn u Zacofanego! Świat się kończy! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojejku jej, chciałem być taki trendy i na czasie, a zapomniałem o podstawowych tagach :((

      Usuń
    2. Tak to jest, jak dziadek chce udawać młodzieniaszka. No, chyba że to zwykła skleroza :P

      Usuń
    3. To nie skleroza, bo w ogóle nie skojarzyłem, że mus hasztagi wpisywać. Więc faktycznie, dziadyga ze mnie bez podstawowych umiejętności soszjalowych :(

      Usuń
    4. Czy Ty mnie czasem tym obcym słowem nie obrażasz? :P

      Usuń
    5. Prędzej by mi klawiatura uschła, niż bym Cię obraził :D

      Usuń
    6. Piszesz tak, bo nie wiesz jaki jestem obrażalski :D

      Usuń
    7. Dotąd focha nie strzeliłeś, znaczy nie taki znowu bardzo.

      Usuń
    8. To z lenistwa. A wracając do meritum, to czy zza prezentowanej tu w użyciu książki dobiegają jakieś śmichy chichy, ewentualnie komentarze? :)

      Usuń
    9. Wczoraj, zdaje się, czytanie nie wyszło pierwszą stronę, więc nasłuch i obserwację będę prowadził od dzisiejszego popołudnia dopiero. Chociaż okropnie nie lubię, jak ktoś się chicholi nad książką, którą sam chcę przeczytać :P

      Usuń
    10. Podpiernicz, zaszyj się i czytaj, a jakby były pytania mów: "Kot zjadł" albo "Iś wajs niśt" :P

      Usuń
    11. Ja to jakiś niezguła jestem, bo właściwie mogłem schować do plecaka i wyjść z książką do pracy, żeby poczytać pod biurkiem:) Ale o szóstej rano to ja słaby jestem w wymyślaniu podstępnych planów :(

      Usuń
    12. No to jak tak, to już trudno. Tea culpa, czy jakoś w ten deseń :D

      Usuń
    13. No do szesnastej to już faktycznie mi tylko herbatka zostaje :P

      Usuń
  5. Pozycja na półce doprawdy godna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpowiednie nazwisko to skarb dla literata :P

      Usuń
  6. Mój egzemplarz już czeka w Matrasie na odbiór - niestety z mojej wsi dopiero w poniedziałek ktoś ruszy do województwa i odbierze:(
    Ale za to nikt z najbliższych domowników książek mi nie podbiera, więc od razu będzie czytana;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako czytelnik boleśnie doświadczany szczerze zazdroszczę, że nikt Ci nie podbiera, ale ostrzegam: to nie będzie trwało wiecznie :)

      Usuń
  7. Hm..hm.. Ałtorka? Mam poważne wątpliwości zatem, czy Ty kpisz, czy Ty poważnie zachwalasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra, zajrzałam na stronę na fb, już rozumiem :)

      Usuń
    2. Dobrze, że się wyjaśniło:) A Ałtorka ma zdrowe podejście do swojej twórczości.

      Usuń
    3. I to mi się podoba :) A, że już wiem, że zachwyt na serio to i chętnie tytuł zakupię. Odrobina czegoś do (u)śmiechu będzie teraz jak znalazł :)

      Usuń
    4. Szczególnie że znaleźć coś do śmiechu nie jest łatwo. Mam nadzieję, że okażesz się kompatybilna z poczuciem humoru Marty.

      Usuń
  8. Dzięki Twojemu wpisowi otworzył się dla mnie nowy świat. Już wpisuję w moją wishlistę lektur do nadrobienia. Czemu takie zjawisko mnie minęło bokiem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grunt, że uda się nadrobić niedopatrzenie :)

      Usuń

Swoje komentarze proszę zostawiać na nowej stronie bloga: http://zacofany-w-lekturze.pl/, tam na pewno na nie odpowiem.

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Obserwatorzy

Swedish Greys - a WordPress theme from Nordic Themepark. Converted by LiteThemes.com.